Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Bracia,
Jeszcze nie opieraliście się aż do krwi, walcząc przeciw grzechowi, a zapomnieliście o napomnieniu, z jakim Bóg się zwraca do was jako do synów: “Synu mój, nie lekceważ karcenia Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karci, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje”. Trwajcie w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości. Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i osłabłe kolana! Proste ślady czyńcie nogami, aby kto chromy, nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony. Starajcie się o pokój ze wszystkimi i o uświęcenie, bez którego nikt nie zobaczy Pana. Baczcie, aby nikt nie pozbawił się łaski Bożej, aby jakiś korzeń gorzki, który wyrasta do góry, nie spowodował zamieszania, a przez to nie skalali się inni.
Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: “Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?” I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: “Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony”. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.
Drodzy Bracia i Siostry,
Pierwsze czytanie przypomina nam, że trudności i cierpienia, które nas spotykają, mogą być formą Bożego wychowania. Bóg karci tych, których kocha, tak jak ojciec wychowuje swoje dzieci. Chociaż cierpienie nie jest przyjemne, prowadzi do wzrostu duchowego i prawdziwej sprawiedliwości. Dlatego mamy podnosić głowy, iść dalej w wierze i nie pozwalać, by nasze serca zatruła gorycz.
W Ewangelii Jezus wraca do swojego rodzinnego miasta, ale spotyka się z niedowierzaniem swoich rodaków. Ludzie, którzy znali Go od dziecka, nie mogą uwierzyć, że ma w sobie Bożą moc. Ich brak wiary sprawia, że Jezus nie może tam dokonać wielu cudów. Smuci się ich zamkniętym sercem i rusza nauczać w innych miejscach.
Trudności w naszym życiu mogą być próbą, przez którą Bóg chce nas wzmocnić i nauczyć zaufania. Ważne, by nie zamykać serca na Boga, jak mieszkańcy Nazaretu, ale przyjmować Jego działanie, nawet jeśli przychodzi w sposób, którego się nie spodziewamy. Wiara otwiera drzwi na cuda – brak wiary je zamyka.
Nie bójmy się trudności – mogą być drogą do duchowego wzrostu. Nie zamykajmy się na Boga, bo wiara daje siłę i otwiera serce na Jego działanie.
Prosimy o wsparcie budowy kościoła parafialnego
nr. konta: 06 9511 0000 0000 5948 2000 0040
Bóg zapłać za dobroć serca i wsparcie naszej parafii
Ksiądz Proboszcz wraz z Parafianami