Czytanie z Księgi proroka Daniela
Król Nabuchodonozor powiedział: Czy jest prawdą, Szadraku, Meszaku i Abed-Nego, że nie czcicie mojego boga ani nie oddajecie pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłem? Czy teraz jesteście gotowi - w chwili gdy usłyszycie dźwięk rogu, fletu, lutni, harfy, psalterium, dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych - upaść na twarz i oddać pokłon posągowi, który uczyniłem? Jeżeli zaś nie oddacie pokłonu, zostaniecie natychmiast wrzuceni do rozpalonego pieca. Który zaś bóg mógłby was wyrwać z moich rąk? Szadrak, Meszak i Abed-Nego odpowiedzieli, zwracając się do króla Nabuchodonozora: Nie musimy tobie, królu, odpowiadać w tej sprawie. Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, zechce nas wybawić z rozpalonego pieca, może nas wyratować z twej ręki, królu! Jeśli zaś nie, wiedz, królu, że nie będziemy czcić twego boga, ani oddawać pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłeś. Na to wpadł Nabuchodonozor w gniew, a wyraz jego twarzy zmienił się w stosunku do Szadraka, Meszaka i Abed-Nega. Wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy bardziej, niż było trzeba. Mężom zaś najsilniejszym spośród swego wojska polecił związać Szadraka, Meszaka i Abed-Nega i wrzucić ich do rozpalonego pieca. Król Nabuchodonozor popadł w zdumienie i powstał spiesznie. Zwrócił się do swych doradców, mówiąc: Czy nie wrzuciliśmy trzech związanych mężów do ognia? Oni zaś odpowiedzieli królowi: Rzeczywiście, królu. On zaś w odpowiedzi rzekł: lecz widzę czterech mężów rozwiązanych, przechadzających się pośród ognia i nie dzieje się im nic złego; wygląd czwartego przypomina anioła. Nabuchodonozor powiedział na to: Niech będzie błogosławiony Bóg Szadraka, Meszaka i Abed-Nega, który posłał swego anioła, by uratował swoje sługi. W Nim pokładali swą ufność i przekroczyli nakaz królewski, oddając swe ciała, aby nie oddawać czci ani pokłonu innemu bogu poza Nim.
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie? Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki. Głoszę to, co widziałem u mego Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca. W odpowiedzi rzekli do Niego: Ojcem naszym jest Abraham. Rzekł do nich Jezus: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego. Rzekli do Niego: Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca - Boga. Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał.
Drodzy Bracia i Siostry,
Dziś słowo Boże przypomina nam, co to znaczy być naprawdę wolnym i jak wielką siłę ma wiara w Boga – nawet w obliczu śmierci.
Pierwsze czytanie opowiada o trzech młodych ludziach – Szadraku, Meszaku i Abed-Negu – którzy nie chcieli oddać czci złotemu posągowi króla. Wiedzieli, że grozi im za to śmierć w piecu ognistym. Mimo to, nie ugięli się, bo wierzyli, że prawdziwy Bóg ma moc ich ocalić – i nawet jeśli nie ocali, to warto być Mu wiernym. I stał się cud – zostali wrzuceni do ognia, ale nie spłonęli. Bóg posłał swojego anioła i uratował ich. A król, który był przeciwko nim, musiał uznać potęgę prawdziwego Boga.
W Ewangelii Jezus mówi: "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli". A jaka to prawda? Że tylko Bóg może naprawdę wyzwolić człowieka – nie politycznie, ale duchowo, z grzechu i egoizmu. Jezus mówi wprost: każdy, kto grzeszy, staje się niewolnikiem grzechu. Wolność nie polega na robieniu tego, co się chce, ale na życiu w zgodzie z Bogiem i Jego miłością.
Ci, którzy rozmawiają z Jezusem, uważają się za wolnych, bo są dziećmi Abrahama. Ale Jezus pokazuje, że prawdziwe dzieci Abrahama żyją tak, jak Abraham – z wiarą i zaufaniem Bogu. A skoro próbują zabić Tego, którego Bóg posłał, to znaczy, że odeszli od tej drogi.
Wierność Bogu to źródło prawdziwej wolności – nawet w ogniu próby. Nie wystarczy znać Boga z opowieści – trzeba Go kochać i żyć Jego prawdą.
Prosimy o wsparcie budowy kościoła parafialnego
nr. konta: 06 9511 0000 0000 5948 2000 0040
Bóg zapłać za dobroć serca i wsparcie naszej parafii
Ksiądz Proboszcz wraz z Parafianami