Uczniowie trwali w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. Bojaźń ogarniała każdego, gdyż apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby. Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, spożywali posiłek w radości i prostocie serca. Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia.
Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie. Wy bowiem jesteście przez wiarę strzeżeni mocą Bożą dla zbawienia, gotowego objawić się w czasie ostatecznym. Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od niszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu, na sławę, chwałę i cześć przy objawieniu Jezusa Chrystusa. Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary – zbawienie dusz.
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: "Pokój wam!" A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: "Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane". Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: "Widzieliśmy Pana!" Ale on rzekł do nich: "Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę". A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: "Pokój wam!" Następnie rzekł do Tomasza: "Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym". Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: "Pan mój i Bóg mój!" Powiedział mu Jezus: "Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli". I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.
Drodzy Bracia i Siostry,
Dzisiejsze czytania pokazują nam, jak wygląda prawdziwe życie z Bogiem i czym jest wiara.
W pierwszym czytaniu widzimy pierwszych chrześcijan. Oni żyli razem, modlili się, pomagali sobie i dzielili się tym, co mieli. Nie byli skupieni tylko na sobie, ale troszczyli się o innych. Była w nich radość, prostota i jedność. I właśnie dlatego inni ludzie patrzyli na nich z życzliwością, a wspólnota ciągle rosła.
W drugim czytaniu święty Piotr mówi nam, że przez Jezusa mamy nadzieję – coś, co nigdy nie przemija. Nawet jeśli w życiu są trudności, cierpienie czy próby, to nasza wiara ma sens. Ona jest jak złoto, które oczyszcza się w ogniu. Choć nie widzimy Jezusa, możemy Go kochać i ufać Mu, a na końcu czeka nas zbawienie.
W Ewangelii widzimy uczniów zamkniętych ze strachu. Jezus przychodzi do nich mimo zamkniętych drzwi i mówi: „Pokój wam”. Daje im Ducha Świętego i posyła ich dalej. Ale jest też Tomasz, który nie potrafi uwierzyć bez zobaczenia. Jezus przychodzi do niego i pozwala mu dotknąć swoich ran. Nie odrzuca go, ale prowadzi do wiary. I mówi coś bardzo ważnego: szczęśliwi są ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
Wiara to nie tylko sprawa prywatna. To życie we wspólnocie, pomoc innym i dzielenie się dobrem.
Trudności w życiu nie oznaczają, że Bóg nas opuścił. Czasem właśnie przez nie nasza wiara staje się mocniejsza i dojrzalsza.
Nawet jeśli mamy wątpliwości jak Tomasz, Jezus nas nie odrzuca. On przychodzi do nas i chce, żebyśmy Mu zaufali, nawet jeśli Go nie widzimy.
Prawdziwa wiara to życie z Bogiem i ludźmi, pełne miłości, nadziei i zaufania mimo trudności. Jezus przychodzi do nas także w naszych wątpliwościach i zaprasza, byśmy uwierzyli, nawet jeśli Go nie widzimy.
Prosimy o wsparcie budowy kościoła parafialnego
nr. konta: 06 9511 0000 0000 5948 2000 0040
Bóg zapłać za dobroć serca i wsparcie naszej parafii
Ksiądz Proboszcz wraz z Parafianami