Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Jana Apostoła
Umiłowani: To wam oznajmiamy, co było od początku, co usłyszeliśmy o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce – bo życie objawiło się: my je widzieliśmy, o nim zaświadczamy i oznajmiamy wam życie wieczne, które było w Ojcu, a nam zostało objawione – co ujrzeliśmy i usłyszeliśmy, oznajmiamy także wam, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. A mieć z nami współuczestnictwo, znaczy: mieć je z Ojcem i z Jego Synem, Jezusem Chrystusem. Piszemy to w tym celu, aby nasza radość była pełna.
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Pierwszego dnia po szabacie Maria Magdalena pobiegła i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono». Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.
Drodzy Bracia i Siostry,
Pierwsze czytanie pokazuje nam św. Jana, który mówi bardzo prosto: „Opowiadam wam o Jezusie nie z teorii, ale z tego, co widziałem, słyszałem i czego dotykałem”. Jan mówi, że Jezus to życie, które przyszło od Boga, a on sam jest świadkiem tego życia. A świadczy po to, żebyśmy i my mieli udział w tej samej radości – w bliskości z Bogiem.
Ewangelia opowiada o tym, jak Piotr i Jan pobiegli do pustego grobu. Jan był młodszy, dobiegł pierwszy. Zobaczył puste płótna i uwierzył, że Jezus naprawdę zmartwychwstał. Jego serce było tak czyste i otwarte, że wystarczył mu sam widok pustego grobu.
Dzisiejsze słowo uczy nas dwóch rzeczy.
Po pierwsze – wiara rodzi się ze spotkania. Jan wierzył, bo widział i doświadczył Jezusa. My też możemy Go spotykać: w Słowie Bożym, w modlitwie, w Eucharystii, a nawet w drugim człowieku.
Po drugie – trzeba mieć serce otwarte jak Jan, gotowe biec do Boga i uznać prawdę, gdy ją widzimy. Czasem nie potrzeba wielkich cudów – wystarczy pokora, by przyjąć znak, który Bóg nam daje.
Bóg pragnie, byśmy żyli w radości, która rodzi się z bliskości z Nim. A ta radość przychodzi wtedy, gdy patrzymy na życie oczami wiary i pozwalamy Jezusowi prowadzić się każdego dnia.
Spotkanie z Jezusem daje prawdziwą wiarę i radość, której świat dać nie potrafi. Otwórz serce jak św. Jan i pozwól Bogu prowadzić cię do życia pełnego nadziei.
Prosimy o wsparcie budowy kościoła parafialnego
nr. konta: 06 9511 0000 0000 5948 2000 0040
Bóg zapłać za dobroć serca i wsparcie naszej parafii
Ksiądz Proboszcz wraz z Parafianami