Misje

Niedziela Misyjna w naszej wspólnocie


Praca misyjna w Republice Środkowoafrykańskiej

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Od miesiąca jestem w Polsce na urlopie, ale przede wszystkim po to by podziękować i podzielić się tym co dzięki Waszej otwartości i dobroci powstaje w Republice Środkowoafrykańskiej. Opowiem o tym 2 sierpnia podczas Mszy Świętych.


Codzienność misji w Republice Środkowoafrykańskiej

Mieszkańcy diecezji Kaga-Bandoro
Diecezja Kaga-Bandoro w której od września posługuję jest inna niż wszystkie poprzednie placówki misyjne w których pracowałam. Na czym ta inność polega nie wiem czy uda mi się wyjaśnić, spróbuję. Taką naturalną misyjną koleją rzeczy jest to, że podwaliny w sensie duchowym i konstrukcyjnym, materialnym tworzą misjonarze przybyli przeważnie z Europy, a później z biegiem czasu miejscowi księża i siostry kontynuują pracę wśród swoich braci i sióstr. Niestety struktury, które stworzyli misjonarze ze Zgromadzenia Ducha Świętego ok. 30 lat wstecz w większości nie przetrwały, ostały się jedynie budynki Centrum Pastoralnego, które przed rebelią służyły rodzinom katechistów, którzy formowali się w sercu diecezji. Na misjach, na których posługiwałam poprzednio, misjonarze mogli już zajmować się odległymi wioskami. Mogliśmy w najdalszych zakątkach misji budować kaplice, szkoły, otwierać ośrodki zdrowia, a w Kaga-Bandoro wszystkie te prace muszą być wykonywane zarówno w centrum jak i na peryferiach. Może właśnie to zaczynanie od nowa w wymiarze budowlanym, strukturalnym będzie drogą, którą Pan przygotował dla nas i dla tych którym służymy, abyśmy stawali się Nowymi Ludźmi, na wzór serca Jezusa.


Fotorelacja z pracy misyjnej

Spotkanie podczas pracy misyjnej
Po czasie gdy w Kaga-Bandoro rządzili rebelianci zostało wiele zburzonych, zdewastowanych budynków szkolnych, szpitalnych, centrów agropastoralnych, rozkradzione narzędzia ze stolarni diecezjalnej i z warsztatu samochodowego, zostały puste domy w których przed rebelią mieszkały misjonarki, ale aktualnie nie mają do czego wracać. Zostały tylko 3 sprawne samochody misyjne na 95.000 km², bo resztę zabrali, ukradli rebelianci, a samochód to jedno z ważniejszych narzędzi posługu misyjnej. Potrzebny jest aby dojechać z sakramentami, żeby zawieźć chorego do szpitala, gdyż czasem jego stan nie pozwala na transport motocyklem, rowerem albo dwukołowym wózkiem przypominającym taczkę, żeby dotrzeć na szkolenie do nauczycieli w placówce odległej o ponad 300 km., żeby pojechać do stolicy i zakupić to czego nie można dostać na miejscowym targu np. akumulatory, do paneli słonecznych, żeby młodzież mogła wieczorami przygotowywać się do egzaminów, albo nawet żeby dojechać na lotnisko.Jak miejscowi ludzie z maleńkich wiosek podróżują? Gdy ktoś planuje podróż, wystawia przed domem przy drodze swój bagaż i czeka. Gdy przejeżdża samochód w którym jest miejsce dla pasażera kierowca trąbi a zainteresowany podchodzi i ustalają czy jadą w tym samym kierunku oraz wysokość zapłaty. Czasami podróżni czekają nawet tydzień aż pojawi się okazja.


Życie mieszkańców Republiki Środkowoafrykańskiej

Droga i transport na terenie misji

Praca misjonarki w diecezji Kaga-Bandoro

Podczas tegorocznych wakacji stoję przed wyzwaniem, aby uzbierać środki potrzebne na zakup samochodu, który pozwoli mi docierać do odległych zakątków diecezji i służyć ich mieszkańcom.

Razem możemy dotrzeć dalej.

Z misyjnym pozdrowieniem
Gosia Kiedrowska

Wsparcie budowy kościoła

Prosimy o wsparcie budowy kościoła parafialnego
nr. konta: 06 9511 0000 0000 5948 2000 0040

Bóg zapłać za dobroć serca i wsparcie naszej parafii

Ksiądz Proboszcz wraz z Parafianami

Więcej informacji
Zgłoś błąd / poprawkę
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram