Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian
Bracia: Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim, nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze, przez poznanie Jego: zarówno mocy zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach, w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych.Nie mówię, że już to osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też to zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów:" Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go prosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali".
Drodzy Bracia i Siostry,
Święty Paweł z Tarsu mówi dziś bardzo szczerze o swoim życiu. Przyznaje, że wszystko, co kiedyś uważał za ważne — zaszczyty, osiągnięcia, własną sprawiedliwość — straciło dla niego znaczenie wobec jednego: poznania Jezus Chrystusa. Paweł nie uważa się za człowieka doskonałego. Mówi, że wciąż jest w drodze, wciąż idzie naprzód i nie zatrzymuje się na przeszłości, lecz dąży do celu, którym jest życie z Bogiem.
W Ewangelii Jezus przypomina uczniom, że najważniejsze przykazanie to miłość. Tak jak On kocha swoich uczniów, tak oni mają kochać siebie nawzajem. Jezus nazywa ich już nie sługami, ale przyjaciółmi. Zaprasza ich do życia w miłości, która nie jest tylko uczuciem, ale konkretnym dobrem czynionym dla innych.
Życie chrześcijańskie nie polega na tym, że jesteśmy już doskonali. Polega na tym, że idziemy za Chrystusem i każdego dnia staramy się być bliżej Niego.
Najważniejszą drogą do Boga jest miłość. Jeśli naprawdę kochamy ludzi, przebaczamy, pomagamy i troszczymy się o innych — wtedy nasze życie przynosi owoc.
Największą wartością w życiu jest relacja z Jezusem. Kto trwa w Jego miłości i kocha innych, ten idzie właściwą drogą.
Prosimy o wsparcie budowy kościoła parafialnego
nr. konta: 06 9511 0000 0000 5948 2000 0040
Bóg zapłać za dobroć serca i wsparcie naszej parafii
Ksiądz Proboszcz wraz z Parafianami