Tak mówi Pan: "Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia, przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: Występny musi umrzeć – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę".
Bracia: Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje drugiego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: "Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj" i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: "Miłuj bliźniego swego jak siebie samego!" Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich".
Drodzy Bracia i Siostry,
Pierwsze czytanie przypomina, że czasem mamy obowiązek upomnieć drugiego człowieka, gdy widzimy, że robi coś złego. Nie po to, żeby go potępić, ale żeby pomóc mu zawrócić ze złej drogi.
Święty Paweł mówi bardzo prosto: najważniejsza jest miłość. Jeśli naprawdę kochamy drugiego człowieka, nie będziemy chcieli go krzywdzić, oszukiwać ani wykorzystywać.
W Ewangelii Jezus pokazuje, jak mądrze upominać drugiego człowieka. Najpierw trzeba porozmawiać z nim spokojnie, sam na sam, bez poniżania i robienia mu wstydu. Celem nie jest wygranie kłótni, ale odzyskanie człowieka i naprawienie relacji. Jezus przypomina też, że kiedy ludzie spotykają się w Jego imię i wspólnie się modlą, On jest pośród nich.
Czasami miłość wymaga powiedzenia komuś prawdy, nawet jeśli jest to trudne. Ale trzeba robić to z troską, pokorą i bez wywyższania się, bo sami również popełniamy błędy.
Zanim osądzimy drugiego człowieka, warto zapytać siebie: czy mówię to z miłości, czy tylko dlatego, że jestem zły? Dobra rozmowa może uratować relację, a wspólna modlitwa może dać siłę do przebaczenia i zmiany.
Prawdziwa miłość nie tylko pociesza, ale czasem także odważnie upomina, żeby pomóc drugiemu człowiekowi wrócić na dobrą drogę. Róbmy to jednak z szacunkiem i pokorą, pamiętając, że Jezus jest obecny tam, gdzie ludzie gromadzą się w Jego imię.
Prosimy o wsparcie budowy kościoła parafialnego
nr. konta: 06 9511 0000 0000 5948 2000 0040
Bóg zapłać za dobroć serca i wsparcie naszej parafii
Ksiądz Proboszcz wraz z Parafianami