Niech się rozweselą pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje, także skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: „Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, aby was zbawić”. Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. I odkupieni przez Pana powrócą. Przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach. Osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.
Trwajcie cierpliwie, bracia, aż do przyjścia Pana. Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny. Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie. Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd. Oto sędzia stoi przed drzwiami. Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, bracia, proroków, którzy przemawiali w imię Pańskie.
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?”. Jezus im odpowiedział: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi”. Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: „Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on”.
Drodzy Bracia i Siostry,
Dzisiejsze czytania mówią o nadziei, która przemienia życie, o Bogu, który nie zostawia człowieka w ciemności, oraz o cierpliwym oczekiwaniu na Jego działanie.
Prorok Izajasz pokazuje nam obraz pustyni, która nagle zakwita. To znak, że Bóg potrafi ożywić to, co w nas wyschnięte, zmęczone, obolałe. Mówi do ludzi zalęknionych: „Nie bójcie się, wasz Bóg przychodzi, aby was zbawić”. Kiedy Bóg dotyka człowieka, otwierają się oczy ślepych, nogi chromych nabierają siły, serce smutne napełnia się radością. To zapowiedź nowego życia, które daje Mesjasz.
Święty Jakub przypomina, że na Boże działanie trzeba czekać cierpliwie. Wierzyć, nawet gdy nie widać jeszcze owoców. Czasem jesteśmy jak rolnik, który zasiał, ale musi poczekać na deszcz. Cierpliwość w wierze to znak zaufania.
W Ewangelii widzimy Jana Chrzciciela, który z więzienia pyta: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść?”. Jezus nie odpowiada teorią, ale faktami: niewidomi widzą, chromi chodzą, ubogim głoszona jest dobra nowina. To znaczy: Królestwo Boże naprawdę już działa, tylko trzeba umieć je rozpoznać. Jezus chwali też Jana — nie za jego siłę, lecz za wierność i odwagę. A jednocześnie przypomina, że każdy, kto przyjmuje Ewangelię, uczestniczy w jeszcze większym darze niż najwięksi prorocy.
Nauka jest prosta: Bóg naprawdę działa w naszym życiu, nawet jeśli nie widzimy tego od razu. A naszym zadaniem jest ufać, czekać i otworzyć serce na Jego obecność, która przemienia.
Bóg przychodzi, aby podnieść, uzdrowić i napełnić radością tych, którzy Mu ufają. Kto cierpliwie trwa przy Panu, ten zobaczy Jego działanie i będzie miał udział w Jego Królestwie.
Prosimy o wsparcie budowy kościoła parafialnego
nr. konta: 06 9511 0000 0000 5948 2000 0040
Bóg zapłać za dobroć serca i wsparcie naszej parafii
Ksiądz Proboszcz wraz z Parafianami