Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Bracia: Chrystus z głośnym wołaniem i płaczem, za swych dni doczesnych, zanosił gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. I chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają.
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: "Niewiasto, oto syn Twój". Następnie rzekł do ucznia: "Oto Matka twoja". I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Drodzy Bracia i Siostry,
Pierwsze czytanie pokazuje nam Jezusa, który w czasie swojego ziemskiego życia przeżywał prawdziwe cierpienie, lęk i ból. Modlił się do Ojca i prosił Go o pomoc. Chociaż był Synem Bożym, przyjął cierpienie i nauczył się posłuszeństwa. Nie oznacza to, że cierpienie było dla Niego łatwe, ale że zaufał Ojcu nawet wtedy, gdy przechodził przez najtrudniejszą próbę. Dzięki temu stał się źródłem zbawienia dla wszystkich, którzy Mu ufają.
W Ewangelii widzimy Jezusa umierającego na krzyżu. Nawet w tej najtrudniejszej chwili nie myśli tylko o sobie. Widzi swoją Matkę Maryję i umiłowanego ucznia Jana i mówi do nich: „Oto syn Twój” oraz „Oto Matka twoja”. Jezus daje Maryję Janowi, a przez niego również wszystkim swoim uczniom jako Matkę.
Dzisiejsze czytania przypominają nam, że cierpienie i trudne chwile są częścią ludzkiego życia. Jezus również doświadczał bólu, strachu i samotności. Pokazuje nam jednak, że nawet wtedy można modlić się, ufać Bogu i nie tracić nadziei.
Warto też zwrócić uwagę na Maryję. Stała pod krzyżem, chociaż widziała cierpienie swojego Syna. Nie mogła zabrać Mu bólu, ale po prostu była przy Nim. Czasami właśnie tego najbardziej potrzebuje człowiek, który cierpi – nie wielkich słów, ale czyjejś obecności.
Jezus uczy nas również troski o innych. Nawet kiedy sam cierpiał, pomyślał o swojej Matce i uczniu. To dla nas ważna lekcja: nasze własne problemy nie powinny sprawić, że przestaniemy zauważać ludzi, którzy potrzebują naszej obecności, pomocy czy dobrego słowa.
Prosimy o wsparcie budowy kościoła parafialnego
nr. konta: 06 9511 0000 0000 5948 2000 0040
Bóg zapłać za dobroć serca i wsparcie naszej parafii
Ksiądz Proboszcz wraz z Parafianami