Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej
W dziewiątym roku panowania Sedecjasza, dziesiątego miesiąca i dziesiątego dnia miesiąca wyruszył król babiloński, Nabuchodonozor, z całym swym wojskiem przeciw Jerozolimie, oblegał ją, budując dokoła niej wały oblężnicze. Miasto było oblężone aż do jedenastego roku panowania króla Sedecjasza. W czwartym zaś miesiącu, dziewiątego dnia miesiąca, kiedy głód srożył się w mieście i nie było już chleba dla ludności kraju, uczyniono wyłom w murze miasta. Wszyscy wojownicy uciekli z miasta nocą przez bramę między podwójnym murem powyżej ogrodów królewskich. Chaldejczycy zaś znajdowali się dokoła miasta. Wyszli więc drogą prowadzącą ku Arabie. Lecz wojsko chaldejskie ścigało króla i dopędziło go na stepie Jerycha, całe zaś jego wojsko opuściło go i poszło w rozsypkę. Schwytali więc króla i zaprowadzili go do króla babilońskiego, do Ribla, i wydali na niego wyrok. Synów Sedecjasza zabito na jego oczach, a król babiloński kazał wyłupić oczy Sedecjaszowi i zakuć go w podwójne kajdany z brązu. Potem uprowadził go do Babilonu. W piątym zaś miesiącu, siódmego dnia miesiąca – był to dziewiętnasty rok panowania króla babilońskiego, Nabuchodonozora – wkroczył do Jerozolimy Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, sługa króla babilońskiego. Spalił świątynię Pańską, pałac królewski i wszystkie domy Jerozolimy – wszystkie wielkie domy spalił. Całe zaś wojsko chaldejskie, które było z dowódcą straży przybocznej, zburzyło mur dokoła Jerozolimy. Resztę zaś ludności, która pozostała w mieście, i zbiegów, którzy przeszli do króla babilońskiego, oraz pozostały tłum Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, uprowadził na wygnanie. Lecz spośród ubogiej ludności kraju dowódca straży przybocznej pozostawił niektórych do uprawy winnic i roli.
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy Jezus zszedł z góry, postępowały za Nim wielkie tłumy. A oto podszedł trędowaty i upadł przed Nim, mówiąc: "Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić". Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: "Chcę, bądź oczyszczony!" I natychmiast został oczyszczony z trądu. Jezus powiedział do niego: "Uważaj, nie mów o tym nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich".
Drodzy Bracia i Siostry,
Dzisiejsze czytania pokazują dwa różne obrazy: z jednej strony upadek Jerozolimy, a z drugiej uzdrawiającą moc Jezusa. Razem przypominają nam, że grzech prowadzi do zniszczenia, ale Bóg zawsze chce człowieka podnieść i uzdrowić.
W pierwszym czytaniu słyszymy o tragicznym końcu Jerozolimy. Miasto zostało zdobyte przez Babilończyków, świątynia spalona, mury zburzone, a ludzie uprowadzeni do niewoli. To nie wydarzyło się nagle. Był to skutek wielu lat odwracania się od Boga, lekceważenia Jego słów i życia po swojemu. Naród zbierał owoce swoich złych wyborów.
W Ewangelii widzimy człowieka chorego na trąd. W tamtych czasach taka choroba oznaczała nie tylko cierpienie fizyczne, ale także odrzucenie przez innych. Trędowaty przychodzi jednak do Jezusa z wielką wiarą i mówi: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Jezus nie odsuwa się od niego, lecz wyciąga rękę, dotyka go i uzdrawia. Tam, gdzie ludzie widzieli kogoś nieczystego i niechcianego, Jezus widział człowieka potrzebującego miłości.
Bóg szanuje nasze wybory. Jeśli człowiek uparcie odrzuca dobro i prawdę, wcześniej czy później ponosi tego konsekwencje. Jednak nawet wtedy Bóg nie przestaje kochać i szuka sposobu, by nas uratować.
Trędowaty uczy nas pokory i zaufania. Nie żądał cudu, ale zawierzył Jezusowi. Tak samo my możemy przychodzić do Boga z naszymi ranami, grzechami, lękami i słabościami. Jezus nie brzydzi się naszymi problemami – chce nas dotknąć swoją łaską i uzdrowić.
Prosimy o wsparcie budowy kościoła parafialnego
nr. konta: 06 9511 0000 0000 5948 2000 0040
Bóg zapłać za dobroć serca i wsparcie naszej parafii
Ksiądz Proboszcz wraz z Parafianami