Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
Pan skierował do mnie następujące słowa: Przepasz swoje biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi. A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną ze stali i murem spiżowym przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi. Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą – mówi Pan – by cię ochraniać."
Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem wypominał Herodowi: «Nie wolno ci mieć żony twego brata». A Herodiada zawzięła się na niego i rada byłaby go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał. Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobom znakomitym w Galilei. Gdy córka Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczęcia: "Proś mię, o co chcesz, a dam ci". Nawet jej przysiągł: "Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa". Ona wyszła i zapytała swą matkę: "O co mam prosić?" Ta odpowiedziała: "O głowę Jana Chrzciciela". Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła: "Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela". A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę jego. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczęciu, a dziewczę dało swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.
Drodzy Bracia i Siostry,
W pierwszym czytaniu Bóg posyła Jeremiasza z trudną misją. Ma mówić prawdę nawet wtedy, gdy spotka się ze sprzeciwem. Bóg obiecuje mu jednak, że nie zostawi go samego i będzie go umacniał.
Ewangelia pokazuje śmierć Jana Chrzciciela. Jan odważnie powiedział Herodowi, że jego postępowanie jest złe. Zapłacił za tę prawdę najwyższą cenę. Herod wiedział, że Jan jest człowiekiem prawym, ale zabrakło mu odwagi, by postąpić zgodnie z sumieniem.
Dzisiejsze czytania uczą odwagi w mówieniu i bronieniu prawdy. Nie chodzi o to, żeby być kłótliwym czy surowym wobec innych, ale żeby nie zgadzać się na zło tylko dlatego, że boimy się opinii ludzi.
Herod pokazuje też, jak niebezpieczne jest życie pod presją otoczenia. Wiedział, co jest słuszne, a jednak zrobił coś złego, bo bał się wycofać ze swojej obietnicy przed gośćmi. Człowiek wierzący powinien bardziej słuchać sumienia i Boga niż tego, „co powiedzą inni”.
Prosimy o wsparcie budowy kościoła parafialnego
nr. konta: 06 9511 0000 0000 5948 2000 0040
Bóg zapłać za dobroć serca i wsparcie naszej parafii
Ksiądz Proboszcz wraz z Parafianami