
8 września tego roku rodzina Acutisów powróciła do ojczyzny i zamieszkała w Mediolanie. I to właśnie we Włoszech, przyszły święty, spędził całe swoje krótkie życie. 16 czerwca 1998 r. przystąpił do Pierwszej Komunii św. 24 maja 2003 r. przyjął sakrament bierzmowania. W latach 1998-2005 uczęszczał do szkoły podstawowej oraz gimnazjum prowadzonych przez siostry marcelinki w Mediolanie. We wrześniu 2005 r. rozpoczął naukę w liceum klasycznym w Instytucie Leona XIII prowadzonym w Mediolanie przez jezuitów. 2 października 2006 r. zaczął chorować, początkowo myślano, że jest to zwykła grypa. 4 października 2006 r., niestety bez obecności Carlo, miało miejsce otwarcie przygotowanej przez niego wystawy o cudach eucharystycznych. Została ona zaprezentowana na Papieskim Uniwersytecie w Rzymie. Już po jego śmierci wystawa była pokazywana na całym świecie.
8 października 2006 r. stan zdrowia Carlo gwałtownie się pogorszył. Trafił do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niego ostrą białaczkę typu M3. 10 października poprosił o sakrament namaszczenia chorych i o Najświętszy Sakrament. Dzień później zapadł w śpiączkę. Rodzina chciała oddać jego organy do przeszczepu, jednak byłoby to niemożliwe ze względu na zaatakowanie ich przez chorobę. Carlo zmarł w czwartek 12 października o godz. 6.45. Jego pogrzeb odbył się w sobotę 14 października 2006 r. Został pochowany w Ternengo w Piemoncie, w miejscowości, z której pochodziła jego rodzina. W styczniu 2007 r., zgodnie z wolą wyrażoną przez Carlo przed śmiercią, jego ciało zostało przeniesione na cmentarz w Asyżu.
Miejscowość ta była mu bardzo bliska ze względu na umiłowanie św. Franciszka.
Do grobu Carlo zaczęło przybywać wiele osób, szczególnie rodziców, babć i dziadków, którzy właśnie jego orędownictwu oraz opiece polecali swoje dzieci i wnuki. 12 października 2012 r. w diecezji mediolańskiej rozpoczęto proces beatyfikacyjny Carlo. 24 listopada 2016 r. proces został zakończony na etapie diecezjalnym i zebrane materiały przekazano do Rzymu, do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. 6 kwietnia 2019 r. ciało Carlo zostało przeniesione do sanktuarium Matki Bożej Większej w Asyżu, umieszczono je w przezroczystym relikwiarzu. 21 lutego 2020 r. papież Franciszek zatwierdził dekret uznający cud uzdrowienia chłopca Matheusa w Brazylii, przypisywany wstawiennictwu Carlo. Otworzyło to drogę do jego beatyfikacji, która miała miejsce 10 października 2020 r. w Asyżu.
23 maja 2024 r. papież Franciszek zatwierdził dekret uznający cud uzdrowienia młodej Włoszki o imieniu Valeria, która uległa wypadkowi we Florencji, za przyczyną Carlo. Jej mama modliła się o uzdrowienie córki przy grobie Carlo. Przywołany cud pomógł i potwierdził starania o jego kanonizację. Pierwotnie miała ona mieć miejsce 27 kwietnia 2025 r. w Rzymie. Śmierć papieża Franciszka 21 kwietnia spowodowała jednak jej odłożenie. 13 czerwca 2025 r. podczas swojego pierwszego konsystorza nowy papież Leon XIV ogłosił, że kanonizacja Carlo Acutisa oraz Pier Giorgia Frassatiego odbędzie się w Rzymie 7 września 2025 r. I tak się stało. Papież powiedział o nich w homilii podczas kanonizacji między innymi takie słowa: *Obaj, Pier Giorgio i Carlo, pielęgnowali miłość do Boga i bliźnich za pomocą prostych środków, dostępnych dla wszystkich: codziennej Mszy św., modlitwy, a zwłaszcza adoracji eucharystycznej. Carlo mawiał: „Znajdując się przed słońcem, opalamy się. Znajdując się przed Jezusem w Eucharystii, stajemy się świętymi!”, a także: „Smutek to wzrok zwrócony na samego siebie. Szczęście to wzrok skierowany ku Bogu. Nawrócenie to nic innego jak przenoszenie spojrzenia od dołu do góry, wystarczy zwykły ruch oczami”. Kolejną istotną dla nich rzeczą była częsta spowiedź, Carlo napisał: „Jedyną rzeczą, której naprawdę musimy się bać, jest grzech”; i dziwił się, ponieważ - jak powiedział: „Ludzie tak bardzo troszczą się o piękno swojego ciała, a nie dbają o piękno swojej duszy”. Wreszcie, obaj mieli wielką cześć dla świętych i Matki Bożej i szczodrze praktykowali miłość bliźniego. Pier Giorgio mawiał: „Wokół biednych i chorych widzę jakieś światło, którego my nie mamy”. Miłość bliźniego nazywał „fundamentem naszej religii” i, podobnie jak Carlo, praktykował ją przede wszystkim poprzez małe, konkretne, często ukryte gesty, żyjąc tym, co papież Franciszek nazwał „świętością z sąsiedztwa”.
Gdyby chrześcijanie rozumieli, czym jest msza święta, walczyliby o to, by wejść do kościoła i już go nie opuszczać, ponieważ jest ona prawdziwym aktem stwarzającym życie w nas, co więcej - życie samego Jezusa.
Eucharystia to przenikanie: ofiarowana miłość Chrystusa ogarnia mnie i przemienia moją osobę, moje uczucia, moją wolę, całe moje istnienie. Wchodzę w Jezusa, w Jego najgłębszą tajemnicę i staję się Nim.
Kaplica wieczystej adoracji eucharystycznej przypomina elektrownię jądrową, która rozprzestrzenia światło Chrystusa na cały świat, wylewając na wszystkich obfite łaski i błogosławieństwa.
Przez adorację Jezus pomaga nam wyjść poza siebie, aby otworzyć się na wolę Bożą.
Rada duchowa: Traktuj wyznaczoną ci godzinę adoracji jak godzinę pobytu w raju. Idź na adorację tak, jak idzie się do nieba, na boską ucztę.
Adoracja to po prostu wizyta u Boga, którego uznaje się za swojego Pana.
Dk. Waldemar Rozynkowski
Prosimy o wsparcie budowy kościoła parafialnego
nr. konta: 06 9511 0000 0000 5948 2000 0040
Bóg zapłać za dobroć serca i wsparcie naszej parafii
Ksiądz Proboszcz wraz z Parafianami